20261102213328 download aa48d.jpg 1
Karma dla psa pracującego. Ile białka i tłuszczu naprawdę potrzebuje border collie | Źródło zdjęć: unsplash.com

Border collie, który pracuje, zjada tyle, co labrador o połowę cięższy. Problem w tym, że większość karm „dla psów aktywnych” różni się od zwykłych głównie zdjęciem na opakowaniu. Co naprawdę powinno się zmienić w misce psa, który biega po kilka godzin dziennie.

Ile energii potrzebuje pies, który pracuje

Co w Sierści Piszczy

Dorosły pies o wadze 18 kg, który chodzi na spacery i śpi na kanapie, potrzebuje około 900 do 1000 kcal dziennie. Ten sam pies w dni treningów agility, pracy przy owcach albo długich wybiegów potrzebuje 1300 do 1600 kcal, czasem więcej. To nie jest dodatkowa garść granulatu. To półtora raza więcej jedzenia albo jedzenie, które ma więcej energii w gramie. Dla porównania: 1500 kcal to mniej więcej tyle, ile zjada 30-kilogramowy labrador, który cały dzień leży na kanapie.

Tłuszcz, nie węglowodany

Pies pracujący wytrzymałościowo czerpie energię głównie z tłuszczu. Gram tłuszczu daje ponad dwa razy więcej energii niż gram białka czy skrobi. Dlatego karma dla psa, który pracuje, powinna mieć więcej tłuszczu niż zwykła: w praktyce 18 do 25 procent w suchej masie, przy zwykłej karmie 12 do 16. Psy zaprzęgowe dostają jeszcze więcej.

Jeśli karma z napisem „active” ma 14 procent tłuszczu, to jest zwykła karma w innym worku.

Białko odbudowuje, ale nie napędza

Białko odbudowuje mięśnie po wysiłku, ale nie jest głównym paliwem. Dla psa pracującego rozsądny poziom to 25 do 32 procent w suchej masie, z białka zwierzęcego, nie z glutenu kukurydzianego czy grochu. Skąd to wiesz? Z kolejności składników. Jeśli pierwsze trzy to mięso lub ryba, a nie zboża i strączki, białko jest zwierzęce. „Białko 30%” przy pierwszym składniku „kukurydza” oznacza, że spora część tego białka pochodzi z kukurydzy.

Pułapka przeliczania

Wartości na etykiecie są podane dla karmy razem z wodą. Sucha karma ma 8 do 10 procent wilgotności, więc „tłuszcz 20%” to około 22 procent w suchej masie. W puszce z 80 procentami wody „tłuszcz 6%” to 30 procent w suchej masie. Bez przeliczenia nie da się porównać dwóch karm, a porównywanie puszki z workiem bez przeliczenia to porównywanie wody z jedzeniem.

Kiedy pies nie pracuje

Border collie ma wolne tygodnie: kontuzja, zima, urlop właściciela. Karma z 25 procentami tłuszczu podawana w tej samej ilości skończy się nadwagą w kilka tygodni. Dwa wyjścia: zmniejszyć porcję o 30 do 40 procent albo mieć drugą, lżejszą karmę na dni bez pracy. Druga opcja jest wygodniejsza, bo pies nie chodzi głodny. Każdą zmianę karmy na tłustszą rób stopniowo, przez tydzień, inaczej skończy się na trawniku.

Kiedy karmić w dzień pracy

Pełny żołądek i bieganie nie idą w parze. Główny posiłek podawaj najpóźniej 3 do 4 godziny przed pracą albo treningiem, a po wysiłku odczekaj przynajmniej godzinę, zanim pies dostanie miskę. Psy o głębokiej klatce piersiowej, a border collie do nich należy, mają podwyższone ryzyko skrętu żołądka, kiedy jedzą dużo i szybko tuż przed intensywnym ruchem albo tuż po nim. Jeśli pies pracuje cały dzień, lepsze są dwa mniejsze posiłki niż jeden duży wieczorem.

Woda ważniejsza niż karma

Pies, który biega przez godzinę w ciepły dzień, traci z oddechem sporo wody. Na suchej karmie, która ma 8 do 10 procent wilgotności, musi wypić całą potrzebną ilość z miski, a przy pracy w terenie miska nie zawsze jest pod ręką. Dwa proste rozwiązania: zalewanie suchej karmy ciepłą wodą na kilkanaście minut przed podaniem albo część dziennej porcji w formie mokrej, która ma 75 do 80 procent wody. Jedno i drugie działa lepiej niż namawianie psa do picia.

Dodatki, które mają sens, i te, które nie

Kwasy omega-3 z oleju rybiego wspierają stawy i regenerację po wysiłku, a większość suchych karm ma ich mało, bo tłuszcz rybi szybko jełczeje. Jeśli w składzie stoi tylko „tłuszcz drobiowy” albo ogólne „oleje i tłuszcze”, warto dodawać olej rybi osobno. Glukozamina i chondroityna wsypane do karmy w ilościach, które producent podaje w miligramach na kilogram, są zwykle za małe, żeby cokolwiek zmienić. Za to witaminy w karmie pełnoporcjowej są już wyliczone i dosypywanie ich z własnej inicjatywy może zaszkodzić, zwłaszcza witaminy A i D, które odkładają się w organizmie.

Przykład z półki

Dwie karmy z napisem „active” na opakowaniu. Pierwsza: białko 26%, tłuszcz 14%, pierwszy składnik kukurydza. Druga: białko 30%, tłuszcz 20%, pierwszy składnik mączka z kurczaka 32%. Po przeliczeniu na suchą masę pierwsza ma około 29 procent białka i 15 procent tłuszczu, druga 33 i 22. Tylko druga naprawdę jest karmą dla psa pracującego. Pierwsza to zwykła karma dla dorosłego psa z innym zdjęciem i wyższą ceną. Różnica w cenie między nimi bywa niewielka, bo płacisz za słowo „active” na worku, nie za tłuszcz w środku. Dlatego cena jest najgorszym możliwym wskaźnikiem tego, czy karma nadaje się dla psa pracującego.

Jak sprawdzić, co jest w worku

Przeliczanie na suchą masę i czytanie kolejności składników to kilka minut na każdą karmę. Aplikacja Holopet robi to po zeskanowaniu kodu kreskowego: pokazuje białko i tłuszcz w suchej masie, ocenia każdy składnik osobno i pozwala ustawić profil swojego psa z wagą i poziomem aktywności. Ocena jest liczona tym samym algorytmem dla każdej marki, więc karma z dużym budżetem reklamowym nie dostaje nic ekstra.

Podobne wpisy