Border collie obedience
Border collie obedience

Border collie obedience

Każda osoba, która zdecydowała się na zakup psa Border collie doskonale wie, jak wymagająca jest ta rasa. Border collie – te wesołe, pracowite i łagodne psy to prawdziwy wulkan energii, który rozładować można tylko w jeden sposób – zabawą i psimi sportami. Jeśli chodzi o Border collie obedience to naprawdę znakomity sposób na spędzenie wolnego czasu, zacieśnienie więzi pomiędzy psem, a właścicielem i oczywiście pokazanie światu niezwykłych cech i umiejętności tej wyjątkowej rasy. Obedience to prawdziwe wyzwanie zarówno dla czworonogów, jak i ich właścicieli. Niemniej jednak tak wyjątkowy rodzaj współpracy, jakim jest obedience, wart jest każdego wysiłku.

Border collie – co to za rasa?

Border collie to rasa, której pierwsi przodkowie przywędrowali do Brytanii wraz z rzymskimi legionami. Istnieją pewne wzmianki mówiące o psach stróżujących, którzy strzegli inwentarza rzymskich żołnierzy podczas podboju Brytanii. Wraz z upadkiem Imperium Rzymskiego i pojawieniem się Wikingów na wyspach brytyjskich, rasy psów pasterskich zaczęły ewoluować. Uważa się, że współczesne rasy psów pasterskich są pradawną krzyżówką rzymskich psów stróżujących i psów w typie szpica, które przywędrowały do Brytanii wraz z Wikingami i które w ówczesnym czasie pomagały pasterzom pilnować stad bydła.

Oficjalna nazwa „Border collie” i wzorzec rasy zostały opisane i zatwierdzone na początku XX wieku w Wielkiej Brytanii. Od tego czasu Border collie funkcjonuje jako pasterski pies stróżujący, który pomaga ludziom w pilnowaniu stad owiec. Border collie coraz częściej jednak pełni rolę psa towarzyszącego. Jego wesołe i łagodne usposobienie, chęć do zabawy, aktywność i sympatia w stosunku do dzieci czynią z niego idealnego psa rodzinnego. Border collie jest psem średniej wielkości o średniej długości sierści. Najczęściej występuje w wersji czarno-białej, ale równie dobrze można spotkać osobniki o umaszczeniu brązowym, rudym, błękitno-marmurkowym czy w wersji trójkolorowej. Border collie wymaga dość częstego czesania, bowiem jego sierść łatwo plącze się podczas szalonych zabaw poza domem. Jest to pies, który nie wykazuje agresji w stosunku do obcych osób, a inne zwierzęta traktuje raczej w sposób obojętny.

Dla kogo pies rasy Border collie?

Zakup psa rasy Border collie z hodowli, tak samo z resztą jak zakup psa każdej innej rasy bądź adopcja pieska bezrasowego, musi być decyzją głęboko przemyślaną pod każdym względem. Każda osoba, która marzy o psie powinna zadać sobie kilka podstawowych pytań – czy jestem w stanie zapewnić swojemu psu pełen dobrostan? Czy będzie mnie stać na utrzymanie pupila, zakup odpowiedniej karmy i produktów kosmetycznych, a w razie potrzeby leczenia weterynaryjnego czy finansowo udźwignę koszty z tym związane? Czy będę dysponował odpowiednią ilością czasu, aby przeprowadzić swojego psa przez okres socjalizacji? Czy mam odpowiednią wiedzę na temat podstawowego szkolenia psów? Czy jestem pewien, że za kilka lat pies nie stanie się problemem? Odpowiedź twierdząca na wszystkie te pytania oznacza, że jak najbardziej jesteśmy gotowi na psa.

Warto jednak pamiętać, że Border collie to wymagająca rasa, a przyszły właściciel musi dysponować sporą wiedzą na temat jej szkolenia, zdrowia czy pielęgnacji. Oprócz tego przedstawiciele rasy Border collie to psy, które są istnym wulkanem energii, a co za tym idzie, konieczne jest zapewnienie im odpowiedniej dawki ruchu każdego dnia. Border collie to pies wyłącznie dla osób aktywnych. Ci, którzy myślą, że piękny Border collie jest w stanie całe dnie spędzać na kanapie, są w ogromnym błędzie. Pies tej rasy bez odpowiedniej dawki aktywności może stać się naprawdę nieznośny. Oprócz niespożytych pokładów energii fizycznej, Border collie jest psem o tęgim umyśle. Przedstawiciele tej rasy potrzebują stałej stymulacji intelektualnej. Jednym z najlepszych sposób na zapewnienie Border collie dawki ruchu i jego rozwój intelektualny jest trening posłuszeństwa sportowego, powszechnie znany jako obedience.

Zabawy dla psa rasy Border collie

Border collie to pies, dla którego codzienne spacerki to zdecydowanie za mało. Utarło się zabawne przekonanie mówiące o tym, ż Border collie to pies, którego właściwie nie da się zmęczyć. Jego wysoki poziom energii utrzymujący się przez cały dzień jest dla właścicieli piesków tej rasy niemałym wyzwaniem. Żeby tego było mało, sama aktywność fizyczna nie wystarczy, aby zadowolić Border collie konieczne jest zorganizowanie dla niego zabaw zajmujących jego bystry umysł. Istnieje wiele naprawdę ciekawych zajęć, które można realizować wraz ze swoim Border collie.

Klasyczną zabawą, która angażuje umysł naszego pieska, jest najprostsza zabawa „szukaj”. Tę zabawę można zorganizować w odmowym zaciszu i nie wymaga ona posiadania żadnych dodatkowych sprzętów czy zabawek. Zabawa polega na tym, że chowamy przed psem różne smaczki, stopniowo podnosząc poprzeczkę jego zaangażowania w poszukiwanie. Na początku chowamy smaczek gdzieś nieopodal psa, tak żeby widział on gdzie schowany jest smakołyk, po czym wydajemy komendę „szukaj”. Następnie chowamy smaczki w innych, trudniej dostępnych dla psa miejscach. Na samym końcu chowamy smakołyk podczas nieobecności psa, na przykład każąc mu zaczekać w innym pokoju. Gdy pies przychodzi zaczyna poszukiwania smakołyka, kierując się wyłącznie swoim własnych węchem. Jest to bardzo prosta, ale niezwykle zajmująca psa zabawa. Jej wielkim plusem jest to, że można ją zorganizować w domowym zaciszu, na przykład podczas deszczowego dnia.

Z pewnością każdy kojarzy zabawę w trzy kubki. Ta zabawa jest powszechnie lubiana przez dzieci, ale równie dobrze można zająć nią swojego Border collie. W jaki sposób bawić się w trzy kubki z psem? Dokładnie w taki sam jak z innym człowiekiem. Potrzebne nam będą trzy nieprzejrzyste kubki oraz smakołyki. W jednym w nich chowamy smakołyk i mieszamy kubki. Jeśli pieska zainteresuje jeden z nich, odkrywamy go przed nim, pokazując jego zawartość. Jeśli piesek znalazł smakołyk, nagradzamy go, pozwalając mu go zjeść. Jeśli jednak trafił na pusty kubek, zakrywamy go i ponownie mieszamy kubki. Prosta zabawa, która sprawia ogromną frajdę zarówno psu, jak i właścicielowi.

Co to jest obedience i jakie są klasy?

Na szczególne wyróżnienie wśród psich zabaw zasługuje obedience, czyli posłuszeństwo sportowe. Obedience nie jest tylko zwykłą zabawą, a prawdziwym psim sportem, którego realizacja wymaga od psa i właściciela ogromnego zaangażowania i wielogodzinnych treningów. Czym tak właściwie jest obedience? Otóż, ogólnie ujmując obedience polega na wykonywaniu przez psa czynności i poleceń wydanych przez swojego właściciela za pomocą słowa lub gestu. W posłuszeństwie sportowym liczy się przede wszystkim szybkość reakcji psa na wydaną przez właściciela komendę, dokładność jej wykonania oraz nastawienie psa do całej zabawy. Obedience jest zajęciem, które wymaga od właściciela opanowania ogromnej wiedzy z zakresu psiej psychologii. Konieczne jest perfekcyjne opanowanie metod motywacji i nagradzania swojego podopiecznego. Oprócz tego właściciel psa musi umieć odpowiednio dobierać metody, w zależności od tego, czy pies staje się w czasie ćwiczeń nadmiernie pobudzony, czy znudzony. Metody te mają bowiem na celu podniesienie lub wyciszenie emocji pupila.

Pierwsze zawody w obedience w naszym kraju odbyły się w roku 2006 w Poznaniu. Poznań po raz pierwszy w historii został zaszczycony możliwością zorganizowania zawodów w obedience w randze Mistrzostw Świata. Od tego czasu obedience zaczęło cieszyć się ogromną popularnością, a zawody organizowane są dziś w wielu różnych miastach. W zawodach obedience obowiązuje pewna hierarchia, która dzieli poziom trudności na klasy. Klasa 0 to grupa, w której mogą sprawdzić się wszyscy początkujący przewodnicy, którzy opanowali podstawy posłuszeństwa sportowego. W klasie 0 pies i jego przewodnik pokazują między innymi umiejętność chodzenia przy nodze na smyczy i bez smyczy, skok przed przeszkodę, aportowanie własnym przedmiotem, zmianę pozycji przy przewodniku oraz zostawianie psa w oddaleniu na 10 kroków. Regulamin Klasy 1 obejmuje wszystkie podstawy, które wymagane są w zawodach w Klasie 0 i dodatkowo kilka elementów posłuszeństwa sportowego, takich jak: zmiana pozycji psa zostawionego na odległość, chodzenie przy nodze na komendę komisarza, zmiana pozycji w marszu, przywołanie z różnych miejsc, aport zwykły płaski, wysyłanie psa do kwadratu czy zostawianie psa w grupie innych psów podczas nieobecności właściciela.

Klasę 2 i 3 bez żadnych wyolbrzymień można nazwać wyższą szkołą jazdy. Są one bowiem dużo bardziej rozbudowane niż niższe klasy i co więcej, jest to całkiem spory przeskok w umiejętnościach przewodnika i psa. Oczywiście Klasy 2 i 3 w posłuszeństwie obejmuje wszystkie elementy z niższych klas, ale zdecydowanie podnosi się ich poziom trudności. Oznacza, że odległości odsyłania psa są większe, czas oczekiwania na właściciela wśród inny psów wydłuża się, więcej komend wydawanych jest na odległość, a podczas chodzenia przy nodze przewodnika, pies musi wykonać większą liczbę skrętów. Do tego wszystkiego dochodzą inne ćwiczenia, takie jak aport węchowy, który polega na tym, że pies musi przynieść patyczek, którego wcześniej dotykał właściciel. Oprócz tego właściciel i pies muszą pochwalić się przed sędziami umiejętnością wykonywania aportu kierunkowego, który obejmuje odsyłanie psa w prawo lub lewo oraz aport przez przeszkodę. Ćwiczenia te oceniane są bardzo surowo. Wystarczy przekroczyć linię wybiegnięcia, nadmiernie wysunąć łapy podczas wykonywania ćwiczenia czy wykonać je zbyt wolno, aby ich nie zaliczyć. Minusy zbierają także te występy, podczas których pies nie wykazuje entuzjazmu i radości z wykonywanych ćwiczeń. W Klasie 2 i 3, które wymagają naprawdę sporych umiejętność trenerskich, dominują rasy takie jak Border collie, owczarek belgijski czy retrievery.

Dlaczego warto ćwiczyć obedience z psem?

Każdy, komu imponuje niesamowite posłuszeństwo psów podczas zawodów obedience, musi zdawać sobie sprawę z tego, że posłuszeństwo sportowe jest czymś zupełnie innym iż cywilne posłuszeństwo psa, którego wymaga się na co dzień. Obedience jest sportem dla naprawdę wytrwałych i ambitnych przewodników, którym nie straszne są wielogodzinne treningi i którzy odznaczają się niemal anielską cierpliwością. Niemniej jednak trud włożony w szkolenie psa pod kątem posłuszeństwa sportowego z pewnością się opłaci.

Miłośnicy psów są zgodni co do tego, że nasi pupile mają tylko jedną wadę. Wada ta polega na tym, że psy żyją zdecydowanie za krótko. Nasi czworonożni przyjaciele są ukochanymi członkami rodziny. Nic więc dziwnego, że każdy z nas chce spędzać z nimi jak najwięcej czasu. Posłuszeństwo sportowe go zajęcie, które niesamowicie zacieśnia więzy pomiędzy psem a jego opiekunem. Jest to naprawdę aktywność, która rozwija nie tylko psa, ale także samego przewodnika. Obedience uczy nas cierpliwość i pokazuje, że konsekwencją i pozytywną motywacją można osiągnąć naprawdę wiele. Oprócz tego obedience pokazuje, jak mądrymi i niesamowitymi stworzeniami są psy, które są nie tylko pupilami, ale także partnerami ludzi.

Jak przygotować psa na zawody posłuszeństwa sportowego?

W zawodach obedience zdecydowany prym wiodą psy rasy Border coliie i owczarki belgijskie. Niemniej jednak w zawodach posłuszeństwa sportowego mogą brać udział przedstawiciele wszystkich ras, a także pieski bezrasowe. Warunkiem jest czynna aktywność w Związku Kynologicznym. Każda para, która pragnie wziąć udział w zawodach, musi wcześniej udać się do najbliższego oddziału Związku Kynologicznego w celu wyrobienia psu książeczki sportowej. Koszt takiej książeczki to zaledwie 7 złotych. Osoby, które chcą sprawdzić się ze swoim pupilem w zawodach obedience muszą być członkami Związku Kynologicznego, co oznacza dodatkowy wydatek w wysokości 70 złotych rocznie. Zaległości w płaceniu składek członkowskich uniemożliwiają wzięcie udziału w zawodach.

Pies, z którym startujemy w zawodach obedience musi koniecznie posiadać aktualne szczepienie przeciwko wściekliźnie. Opłata wpisowa za start w zawodach to około 100-140 złotych. Właściciele psów rasowych, którzy dysponują wyłącznie metryką powinni udać się także do Związku Kynologicznego w celu wyrobienia rodowodu. Nawet rasowy pies, który posiada metrykę, bez wyrobionego rodowodu będzie oznaczony podczas zawodów jaki „mix”. Klasa 0 i Klasa 1 to zawody, do których z całą pewnością można przygotować się samodzielnie i nie wymagają one ogromnych pokładów treningów z psem. Niemniej jednak klasy wyższe na zawodach o radze Mistrzostw Świata to konkurencja, która może wymagać od przewodnika konieczności skonsultowania niektórych spraw z trenerem czy behawiorystą. Przed przystąpieniem do zawodów obedience warto więc skupić się do dopełnieniu wszystkich formalności i uzbroić się w cierpliwość i odpowiednią ilość gotówki.

Od kiedy można trenować obedience z Border collie?

Liczba osób zainteresowanych zawodami obedience stale rośnie, zwłaszcza wśród właścicieli Border collie. Border collie są psami niemalże stworzonymi do tego sportu. Niegdyś wykorzystywały one swój talent i inteligencję jako pasterze. Dziś z uwagi na stosunkowo niewielką liczbę pastwisk, Border collie z psa pracującego stał się psem towarzyszącym. Niemniej jednak jego niespożyta energia musi znaleźć ujście i najlepiej wychodzi mu to podczas ćwiczeń posłuszeństwa sportowego. Obedience jest bowiem sportem, który wymaga nie tylko sprawności fizycznej, ale także stymulacji intelektualnej psa.

Z pewnością każdy, komu marzy się występ na zawodach obedience, zastanawia się, w jakim wieku należy rozpocząć trening, aby dotrzeć ze swoim psem na poziom światowy. Otóż, nie ma jednej odgórnie określonej granicy wieku, w powinno się zacząć trening. O ile Border collie jako rasa posiada wiele cech wspólnych, o tyle każdy pies ma zestaw swoich indywidualnych, unikatowych cech charakteru. Pierwszą rzeczą, na której powinni skupić się właściciele Border collie to nauczenie psa posłuszeństwa cywilnego na co dzień. Obserwując w jakim tempie pupil uczy się komend, przewodnik samodzielnie decyduje o wdrożeniu kolejnych etapów szkolenia. W przypadku, gdy właściciel nie dysponuje odpowiednią wiedza na temat treningu obedience, świetnym pomysłem jest skorzystanie z pomocy behawiorysty i nawiązanie kontaktu z innymi przewodnikami, którzy mają już spore doświadczenie w psich zawodach.

Jak nagradzać psa podczas treningu?

Nagradzanie psa podczas treningu wydaje się najprostszą i najbardziej przyjemną czynnością, zarówno dla właściciela, jak i dla pupila. Tymczasem kwestia nagradzania psa podczas treningu jest dużo bardziej złożona i nie może być wykonywana odruchowo. Istnieją trzy podstawowe zasady dotyczące wręczania nagród psom, o których należy pamiętać podczas treningu. Pierwsza z nich dotyczy miejsca przyznania nagrody. Nagroda musi być przyznana dokładnie w miejscu, do którego pies został wezwany. Jeśli usłyszał komendę przywołującą go do nogi, to właśnie przy nodze powinien otrzymać smakołyk. Jeśli pies został odesłany do kwadratu, właściciel musi podejść do tego miejsca i wręczyć nagrodę dokładnie tam. Druga zasada dotyczy samej formy nagrody. Każdy przewodnik musi indywidualnie określić hierarchię nagród i wręczać je za konkretne komendy. A zatem inną nagrodę powinien dostać pies, który przyniósł patyk, a inną, kiedy wykonał węchowy aport. Trzecia ważna zasada mówi o tym, że nawet w przypadku sygnału niewerbalnego, pies przed nagrodzeniem powinien usłyszeć nazwę komendy, za którą otrzymuje pochwałę.

Aktualizacja 13 maja, 2021

Podobne artykuły